Udało się!
Wylądowaliśmy w Katarze.
Sam lot był całkiem przyjemny, chociaż trochę trzęsło.
Picie w cenie, alkohole też. Jedzenie smaczne na ile odgrzewane gotowce mogą być dobre.
Ciasteczka, batoniki, chrupki i chipsy, ciągle jakaś przekąska była rozdawana. Obsługa miła, nie mam zupełnie na co narzekać. No chyba że na niefortunne miejsce - krzesło się nie rozkładało :c
Standardowo ekraniki z wyborem seriali, filmów, muzyki itp.
Po przylocie chcieliśmy oszukać trochę system i nie pchaliśmy się nigdzie na początek. Z samolotu wolnym krokiem, spacerek po wylądowaniu... Myśleliśmy, że kolejka do przejścia zniknie, ale musiał kolejny samolot lądować, ponieważ nagle ludzie zaczęli znowu napływać. No to odstaliśmy swoje i teraz czekamy na przesiadkę. No i poczekamy...